Friday, Sep. 22, 2017

„Instrukcja obsługi” marki osobistej – Ja.com!

Napisane przez:

|

20 listopada 2012

|

Opublikowane w:

„Instrukcja obsługi” marki osobistej – Ja.com!

Jak Cię widzą – tak Cię piszą! Znacie to powiedzenie? Jak skutecznie przejąć kontrolę nad własnym wizerunkiem? Znany pisarz, publicysta, ekspert od budowania marki osobistej Dr Adam Ubertowski wyjaśnia krok po kroku w swojej nowej publikacji Ja.com jak stworzyć spójny, pozytywny wizerunek. Nie mamy wątpliwości, że książka stanie się bestsellerem wśród osób świadomie stawiających na rozwój osobisty. Poniżej prezentuję wywiad, w którym autor zdradza, dlaczego kształtowanie wizerunku jest takie istotne we współczesnym świecie.

M.R.: Książka nosi tytuł Ja.com. Skąd w nim odniesienie do domeny internetowej?

Dr Adam Ubertowski:To nieco żartobliwe podkreślenie tezy, że tym czym strona internetowa jest dzisiaj dla firm, tak marka osobista powinna być dla nas wszystkich.

M.R.: Podszedł Pan do napisania książki bardzo metodycznie – zawiera wiele schematów i testów, ale równie wiele przykładów z życia codziennego. Komu by ją Pan polecił?

A.U.: Ta książka to swoisty samouczek czy też „instrukcja obsługi” marki osobistej. Polecam ją wszystkim tym, którzy pracują w bezpośrednim kontakcie z klientem, a więc głównie w sprzedaży i usługach.

M.R.: Jakie są według Pana cechy prawidłowo zbudowanej osobistej marki?

A.U.: Wszystko sprowadza się do czterech słów: autentyczność, wyrazistość, spójność, pozytyw. Osobista marka nie może być sztucznym tworem, opiera się na autentycznych cechach i kompetencjach. Ale nie polega na wymienianiu całego ich repertuaru, ponieważ to nie byłoby wyraziste i spójne. To eksponowanie wyłącznie cech, które docelowy odbiorca komunikatu powinien odebrać jako pozytywne.

M.R.: Obserwuje pan za pewne na co dzień próby kreowania własnego wizerunku przez ludzi z wielu branż – jakich prób widzi Pan więcej – tych udanych czy mniej  korzystnych?

A.U.: Niestety świadome budowanie marki osobistej wciąż jest w powijakach. Wielu myli personal branding z kreowaniem fałszywego obrazu. A jeszcze większa grupa biznesmenów uznaje to za zbyteczne.

M.R.: O budowaniu wizerunku najwięcej słyszymy w kontekście zawodów związanych z występowaniem w mediach, przemawianiem publicznym itp. Czy poza zawodami związanymi z mediami to także przydatna umiejętność?

A.U.: Wspomniana grupa z definicji musi dbać o swój wizerunek i zwykle ma tego świadomość. Dlatego aktywnie doskonali się w tym kierunku lub też szkoli innych, co także jest świetną nauką dla szkolącego. Z pozostałymi grupami jest gorzej, stąd miedzy innymi pomysł na tę publikację.

M.R.: Dlaczego we współczesnym świecie ważne jest, aby dobrze się zaprezentować?

A.U.: Ponieważ jedną z cech współczesności jest pewna powierzchowność, przejawiająca się w kulcie marki. Słynna książka Naomi Klein „No logo”, piętnująca w zasadzie to zjawisko, opisuje fenomen przesuwania się wartości produktu z jego funkcji użytkowych do samej tylko etykiety. W minionych wiekach płaciliśmy za buty z uwagi na ich trwałość lub wygodę. Dzisiaj płacimy głównie za znaczek określonego producenta. Ten proces nie może ominąć tzw. czynnika ludzkiego. Nie mamy czasu, a często także chęci, by poznać dogłębnie naszego partnera biznesowego. Polegamy na pozorach. Cóż, takie czasy… Zróbmy więc wszystko, by ten powierzchowny kontakt dał naszemu partnerowi informacje o nas prawdziwe, najważniejsze i pozytywne.

M.R.: Czym budowanie wizerunku osobistego różni się od budowania marki firmy lub produktu?

A.U.: Firmę lub produkt można wymyślić lub zmienić, na przykład pod wpływem marki. Czyli możliwa jest kolejność: marka, produkt (firma). Tak się często dzieje. Co więcej – często marka jest wartością samą w sobie. Podrabia się produkty markowe, bo nadanie „stempla” zwiększa wartość o kilkaset procent. Budowanie marki osobistej – z definicji – polega na eksponowaniu tego, co już jest w nas, tyle tylko, że ukryte lub niedostatecznie naświetlone. Oczywiście w praktyce człowiek też może popracować nad sobą, by upodobnić się do wymarzonego „logo” (schudnąć, skończyć studia MBA…), ale zasadniczo kolejność jest następująca: najpierw osoba, potem marka osobista.

M.R.: Co wniesie Pana książka do zawodowego życia przykładowego lidera marketingu sieciowego?

A.U.: Mam nadzieję, że pomoże mu w budowaniu długotrwałych relacji. Pozwoli innym, szybko poznać to, co może zyskać w tym partnerstwie.

Dziękuję za rozmowę. Michał Rusek.

 

 

 

 

 

 

Related News

Książka „To Twoja Firma. 12 kroków do sukcesu” wśród bestselerów Empiku
„Jak osiągnąć sukces” autorstwa Daniela Kubacha
Czy wiesz, że swój sukces możesz zaplanować?

About Author

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *